Opole, ul. Pużaka 9, tel. +48 77 474 60 56
tel. 510 175 284
Zapisz się na wizytę Poleć znajomemu Kontakt

Stomatolog Opole - Dentysta Opole - Implanty Opole

Leczenie w znieczuleniu ogólnym refundowane przez NFZ,
10 lat gwarancji na implanty, 2 lata gwarancji na wypełnienia





Galeria uśmiechu

 
Sama porcelana nie wystarczy, aby zawołać na widok uśmiechu: Jaki piękny! Ten mężczyzna miał przecież cztery przednie zęby pokryte koronami porcelanowymi, lecz tak niepodobnymi do zębów sąsiednich, że raczej szpeciły, niż dodawały mu uroku. Wydłużono więc filary, czyli przeprowadzono delikatną plastykę dziąseł, aby poprawić proporcje. Następnie wymieniono korony na pełnoceramiczne, które nie mają w składzie metalu, więc zatrzymują w sobie światło, dokładnie tak samo, jak to robią naturalne zęby. I dopiero takie leczenie zmieniło oblicze muzyka, autora tekstów, człowieka obdarzonego wieloma talentam


Tutaj wykorzystano korzenie kłów i siekaczy, nie miały bowiem zmian okołowierzchołkowych. To na nich odbudowano zniszczone przez próchnicę zęby. Jedynie boczne, usunięte niegdyś trzonowce, zastąpiono implantami. Pacjentka pamięta o regularnych wizytach kontrolnych, połączonych z higienizacją. Od lat przyjeżdża na nie z Niemiec.


Czy można zmienić położenie zębów bez konieczności noszenia na nich aparatu? Oczywiście, chociaż często najlepszym sposobem poprawienia ustawienia zębów jest leczenie ortodontyczne. Tu jednak wychylenie siekaczy było spowodowane agresywną postacią choroby przyzębia z masywnymi zanikami kości, więc wpierw przeprowadzono kurację periodontalną, następnie wykonano implanty, a na nich korony. Pacjentka już od 2006 roku cieszy się takim wyglądem.


O tej pani można z powodzeniem powiedzieć, że jest śliczna. Taka filigranowa, jasna blondynka, z figlarnymi dołkami w policzkach. Tylko zgubiła gdzieś uśmiech. Przednie zęby, wielokrotnie leczone kanałowo, odbudowywane żywicami, utraciły naturalne kształty i barwy. Także ich ustawienie względem siebie stało się przypadkowe. Ciągłe naprawy wypełnień i szynowanie, czyli łączenie w pary i trójki, mogły tylko przedłużyć agonię – bowiem zmiany przy wierzchołkach niektórych korzeni były już tak rozległe. Podjęto decyzję o kompleksowym leczeniu, które zakończyło się takim efektem.


Czy to ta sama twarz? – spyta ktoś. Naturalnie. Należało tylko oddać utracony blask, odbudować kości szczęki, wprowadzić implanty w miejsca zepsutych bądź wcześniej usuniętych zębów, następnie poszukać linii uśmiechu, która pasuje do ust, kości policzkowych i oczu. Wreszcie wybrać kolor zębów, pamiętając, że wąsy mogą zaciemnić obraz, rzucają bowiem cień na siekacze. A ten pan bardzo lubi wąsa i nie zamierza się z nim rozstać. Zaś od roku 2009, kiedy to założono ostatnią koronę na trzonowcu, coraz częściej się uśmiecha.


Ta pani długo zwlekała z wizytą u dentysty. Zawsze ktoś lub coś było ważniejsze: mąż, dzieci, obejście. Aż kiedyś powiedziała: Dość! Zrobię też coś dla siebie. Najpierw zadbano o boczne zęby, bo to one powinny wykonywać pracę podczas gryzienia pokarmów, zostały do tego stworzone. Mają odpowiednią liczbę korzeni i duże korony. Kiedy przywrócono prawidłowe funkcjonowanie układu stomatognatycznego (w jego skład oprócz zębów wchodzą kości, stawy skroniowo- żuchwowe i mięśnie), można też było zadbać o estetyczny uśmiech.


Paradontoza wcale dziś nie oznacza utraty zębów. Można je zachować, a schorowanym dziąsłom i kościom przywrócić zdrowie. Bo dolegliwość ta wiąże się z zanikaniem tych tkanek. Pierwszy symptom, którego nie należy bagatelizować, to krwawienie podczas szczotkowania. Później można dostrzec ruszające się, wypchnięte z łuku zęby. Taki obraz świadczy już o zaawansowanej chorobie. Lecz i wtedy można wiele naprawić, odbudować zniszczone tkanki i przywrócić zębom stabilność. Ta pacjentka zgłosiła się z bardzo zaawansowaną periodontopatią, z masywnymi zanikami tkanek. Po odbudowie kości (tak zwanej sterowanej regeneracji tkanek), po poprawieniu wyglądu zębów przednich licówkami i koroną, od wielu lat cieszy się i zdrowiem i ładnym wyglądem.


Zgrzytanie zębami czyli bruksizm prowadzi często do starcia zębów, skrócenia ich koron, czasem pojawiają się trzaski i bolesność w okolicy stawów skroniowo-żuchwowych oraz uporczywe bóle głowy. To one sprawiają, że pacjent szuka pomocy u neurologa. A najczęściej wystarczy poprawić zgryz, zastosować szynę relaksacyjną, odbudować zniszczone nadmiernym obciążeniem korony zębów, przywrócić ich dawną wysokość – i migreny ustępują. Jak u tego pacjenta.


Ta pani dobrze wiedziała, czego pragnie. I niemal w progu zażądała najjaśniejszego tonu bieli. Szarawy odcień zębów zawsze był jej bolączką, prawdziwym utrapieniem. Patrząc na swoje zwierciadlane odbicie, widziała jedynie odbudowane kompozytem przednie zęby, które dawno utraciły jasność i blask. Czy dentysta ma prawo odmówić? Przekonywać ją do naśladowania, podążania za barwą naturalną, skoro jej marzeniem jest doskonałość pojmowana jako śnieżna biel? Po rozjaśnieniu zębów wykonano licówkę na zębie 12, koronę na siekaczu przyśrodkowym 11 i most cyrkonowy na zębach 21 i 23 (dwójkę straciła kilka lat wcześniej). Wtenczas pierwszy raz odkąd się poznałyśmy, na jej twarzy pojawił się uśmiech. Jeszcze niepewny, przygaszony opadającą wargą po lewej stronie, ponieważ od dawna starała się zatuszować defekt. Już nieistniejący


Ta miłośniczka wypraw górskich, nurkowania i zwolenniczka ekologicznego odżywiania spytała kiedyś: Jak sprawić, aby tworzyły całość? Zależało jej na zdrowiu i naturalnym wyglądzie. Zdążyła już polubić i przebarwienia, i dominujące w kolorycie uśmiechu żółcienie. Nie przeszkadzały jej ani polichromia, ani przyciemniona barwa zębów, ani ich nierówności. Gdybyż faktycznie jednolitość […] była prawdziwym źródłem piękna, im bardziej wydawałyby się jednolite, tym więcej przyjemności czerpalibyśmy z przyglądania się im. Lecz tak przecież nie jest – tłumaczył Hogarth. Rozmawiałyśmy długo, niejeden raz, wreszcie zdecydowałyśmy się na delikatną poprawę uśmiechu, bez nadmiernej ingerencji. Po zakończeniu leczenia ortodontycznego wydłużono korony kliniczne zębów 12 i 21, następnie siekacze po prawej stronie oraz lewą jedynkę oszlifowano pod korony pełnoceramiczne. Unikanie regularności pozostaje niezmienną zasadą malarskiej kompozycji – przekonywał dalej malarz. Tu unikanie jednolitości przyniosło efekt naturalnych, nietkniętych przez dentystę zębów.


Czy ktoś słyszał, że zęby mogą zrujnować życie? Otóż tak, kiedy dziewczyna nie odwzajemnia uśmiechu, odwraca głowę, nie chce spojrzeć na chłopca, który pragnie się do niej zbliżyć. Natura zakpiła sobie z niej, pozbawiła ją zawiązków dwójek, więc chcąc to zatuszować, unikała spotkań, rozmów, zabaw. A przecież taki defekt można dość łatwo poprawić. Chociażby wykonując uzupełnienia protetyczne na cyrkonie

 
Jak zlikwidować przebarwienia po tetracyklinie? Tu świetnie się spisują licówki z grubą warstwą nieprzeziernej, tak zwanej opakerowej, porcelany.

 
A jeśli ktoś cierpi z powodu żółtawego odcienia zębów, to można je wybielić. Do tego celu służą preparaty z nadletnkiem mocznika, który utlenia przybrudzenia i przefarbowania szkliwa. To najmniej inwazyjna metoda rozjaśniania. Jeśli wykona się ją z dbałością, stosując się do zaleceń producentów środków wybielających, po wcześniejszym badaniu, ocenie barwy wyjściowej, zabezpieczeniu dziąseł przed przypadkowym uszkodzeniem, efekt może być wyśmienity – czyli rozjaśnienie o jeden do dwóch tonów

 
Kły wymagają czasem indywidualnego potraktowania. Bo oryginalnie bywają ciemniejsze. Toteż rozjaśniania się je, stosując specjalne środki, aby efekt jasnych zębów był ciągły, nie przerwany nagłą szarością czy ciemną żółcią.

 
Pisał kiedyś Umberto Eco: Dwudziesty pierwszy wiek serwuje nam niepohamowany i absolutny politeizm piękna. Ładny uśmiech, taki zniewalający otoczenie, może być niemal symetryczny, z kącikami ust rozchylającymi się jak na klasycznym greckim posągu. Uśmiech może być też równowagą sprzeczności, tworzyć urok osobisty osoby nim obdarzonej z delikatnych defektów ustawienia, kształtu i koloru zębów. Tak jak tu. Po wyleczeniu przyzębia, odbudowie kości zgodnej z ideą sterowanej regeneracji tkanek, po ustabilizowaniu rozchwianych zębów wykonano porcelanowe korony, do złudzenia przypominające naturalne zęby. Jakiego użyć klucza; czy rzeczywiście istnieje kod, jakiś sekretny szyfr, według którego mamy przywracać utracone uśmiechy? Czy powinniśmy odmierzać szerokości i długości zębów, określać ich wzajemne położenie, świetnie znać proporcje, używać szablonów, posługiwać się schematami, wciąż i wciąż pamiętać o divina proportio? Czy też szukać indywidualnego piękna – a to nader często wymyka się wzorcom. Zapomina o porządku, pogrubia kształty, wykrzywia linie, omija stereotypy.

 
Ktoś marzy o naśladowaniu, chce z lekka tylko poprawić naturę, a ktoś inny chciałby wiele zmienić. Rozchylić wargi i ujrzeć w lustrze najczystszą biel, taką z amerykańskich filmów o miłości.

 
Odwieczny poszukiwacz – odwiedził chyba wszystkie gabinety w mieście; właściciel dwóch psów rzadkiej rasy, amator dobrej kuchni i wyszukanych trunków. Do tego brukser i palacz papierosów. Od razu zadeklarował, że nie zamierza rzucić nałogu. Początkowo wspominał tylko o czystej bieli w ustach. Ale już po kilku wizytach, po zwierzeniach, rozmowach o książkach i filmach, nie tylko przestał palić (co prawda tylko na czas przygotowań do implantacji, samego zabiegu i wgajania się wszczepów), lecz ponadto zdecydował się na kolor koron bardziej zbliżony do jego własnego. Obiecał też nosić szynę relaksacyjną, o której wcześniej nie chciał słyszeć. Jedynie ustawienie zębów musiało spełnić jego wyobrażenie o pięknie. Żadnych z lekka wykrzywionych bądź nachodzących na siebie kłów – oświadczył.

 
Oto męski uśmiech, ten rzeczywisty i poprawiony. Gdyby ślepo podążać za kanonem, poddać się jednej koncepcji piękna, obsesyjnie mierzyć długości zębów, przyglądać się ich ustawieniu względem siebie, to status post operationem nie jest idealny. Można by jeszcze nałożyć licówkę na ząb 14, schowany w cieniu piątki, zmienić kształt kłów, aby je skrócić optycznie. Lecz kiedy wsłuchać się w opowiadanie pacjenta o żeglowaniu po dalekich morzach, o medalach sportowych i apetycie na życie, wtenczas okazuje się, że marzy o nieruchomych, ładniejszych, lecz wcale nie doskonałych zębach. Toteż przeprowadzono zabiegi higienizacyjne. Uzyskano stabilną sytuację periodontalną, następnie wyleczono próchnicę, a po usunięciu rozchwianych górnych siekaczy zastąpiono je implantami. I znów ich właściciel może smakować świat.


Ten młodzieniec był cierpliwy, zniósł uciążliwe leczenie ortodontyczne (obyło się bez operacji dwuszczękowej), podnoszenie zatok szczękowych i poddał się implantacji; wreszcie po niemal trzech latach uśmiechnął się szeroko. I tu można się sprzeczać o ideał, wskazać widoczną linię dziąseł po lewej stronie i zauważyć zbyt krótką dwójkę. Można by dążyć do perfekcji, oddalić o jakieś pół roku protetykę, by cieszyć się symetrią niemal znakomitą. Lecz on, kiedy zobaczył swoje zęby, wyszeptał za Anną Świrszczyńską: Jestem szczęśliwy jak psi ogon.

 
Starcie zębów to zawsze zjawisko patologiczne. U człowieka nie występuje starcie fizjologiczne! Owszem, zęby zużywają się, lecz podczas prawidłowego ich używania starcie to wynosi 14 mikronów na rok. Czyli przez sto lat nie możemy bez użycia mikroskopu zobaczyć zmian na szkliwie. Jeśli pojawiają się tarczki wyświechtania, myślimy o nieprawidłowych obciążeniach. Częstą przyczyną skracania się siekaczy są rozległe wypełnienia zębów bocznych, wykonane bez dbałości o ich oryginalną architekturę, czyli zbyt płaskie. Wtenczas siekaczom brakuje miejsca, zaczynają ocierać się o siebie nadmiernie i skracać. Warto zadbać o właściwy kształt trzonowców, ponieważ to one mają pracować. Zostały do tego stworzone – natura siedem milionów lat doskonaliła ich formę, aż wybrała najlepszą, z dołkami i guzkami. Takie też powinny być ich wypełnienia wykonane przez dentystę. Naprawa skróconych przednich zębów – jak w tym przypadku – polega często ich na nieinwazyjnej odbudowie kompozytami, tak dobranymi kolorystycznie, aby nie było widać linii połączenia żywicy z zębami

 
Kiedy czas zaciera blask, odbiera uśmiech i nie daje spać po nocach, kiedy znad jedynki po kolejnej resekcji (czyli obcięciu wierzchołka korzenia zęba) znów sączy się ropa, kiedy wydaje się, że trzeba będzie zamknąć usta i przestać się uśmiechać – wówczas też nie wszystko jest stracone. Można usunąć siekacz, odbudować kość, przywrócić ładny kształt dziąsłom, następnie wzmocnić zęby koronami, na inne nałożyć licówki i zaśmiać się losowi w prosto w twarz.

 

 

 

 


Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej - Agnieszka Kania
Opole 45-254, ul. Pużaka 9, tel. +48 77 474 60 56, tel. 510 175 284, e-mail: gabinet@panaceum.opole.pl
Zapraszamy pon-pt od 9:00 do 18:00

Copyright © Panaceum, wszelkie prawa zastrzeżone

development: www.corsario.pl